nautil logo czarne

Artykuły

Poruszanie się po zaśnieżonych chodnikach

Na obrazie przedstawiona jest panoramiczna scena zimowego miasta. Na pierwszym planie znajduje się osoba z białą laską, symbolizująca osobę niewidomą, która porusza się po zaśnieżonym chodniku. Scena obfituje w różne elementy miejskie: widoczny jest krawężnik, różne tekstury nawierzchni, kosz na śmieci oraz latarnia uliczna. Ponadto, można dostrzec wiatę przystankową, specjalne płytki dotykowe przy przejściu dla pieszych, schody, drzewo, trawnik oraz ścieżkę, która wydaje się być często uczęszczana. Delikatne płatki śniegu opadają, przykrywając całą scenę miękką, białą warstwą. Ta malownicza zimowa sceneria jest zarówno piękna, jak i stanowi wyzwanie, podkreślając trudności, z jakimi borykają się osoby niewidome w takich warunkach.

Chociaż do rozpoczęcia kalendarzowej zimy zostały jeszcze ponad trzy tygodnie, to padający śnieg świadczy o tym, że zbliża się ona do nas wielkimi krokami. Sypiący się z nieba biały puch, który przykrywa wszystko dookoła białą, miękką kołderką, sprawia dzieciom wiele radości, a w okresie świątecznym przyczynia się do tworzenia wyjątkowej atmosfery. Nie wszyscy jednak zachwycają się padającym śniegiem; często przysparza on stresujących sytuacji kierowcom, przyczynia się do większych opóźnień na kolei oraz utrudnia poruszanie się osobom niewidomym.

Osoby mające problem ze wzrokiem na co dzień do samodzielnego przemieszczania się używają białej laski, która przyczynia się do większego bezpieczeństwa. Uczą się na pamięć potrzebnych im tras, znajdujących się na nich stałych elementów. W terenie dobrze znanym wykorzystują charakterystyczne dla danego miejsca punkty, dzięki którym orientują się w przestrzeni. Takim punktem orientacyjnym może być krawężnik, zmiana nawierzchni podłoża, kosz na śmieci, słup, wiata przystankowa, wypukłe kropki przy przejściach dla pieszych, schody, drzewo, trawnik czy wydeptana ścieżka. To dzięki takim elementom mają kontrolę nad tym, gdzie się znajdują, wiedzą, kiedy skręcić lub szukać wejścia do budynku…

Osoby niewidome, które nie mogą zrezygnować z wyjścia z domu z powodu niekorzystnych dla siebie warunków atmosferycznych, na myśl o padającym śniegu raczej nie pałają optymizmem, czasami nawet czują lęk. Okres jesienno-zimowy jest dla nich bardzo uciążliwy, ponieważ krawężniki i wypukłe linie prowadzące, znajdujące się na podłożu, są często zasypane, a także chodniki nie zawsze są odśnieżone. Wszystko to sprawia, że osoba niewidoma nie może odnaleźć wyuczonych wcześniej punktów orientacyjnych znajdujących się na konkretnym odcinku drogi, i nawet dobrze znana trasa staje się trudna do pokonania. Śliskie i zaśnieżone chodniki zmuszają wszystkich, nie tylko osoby niewidome, do znacznego zwolnienia tempa chodzenia. Często na chodnikach są ścieżki wydeptane przez innych przechodniów lub odśnieżana jest jakaś część szerokości chodnika, ale nie zawsze pokrywają się one z drogą uczęszczaną przez osobę z dysfunkcją wzroku. Wędrując odśnieżonymi ścieżkami nie zawsze można laską dotknąć punktów orientacyjnych, bo na przykład słup jest za daleko, pola uwagi, czyli wypukłe kropki znajdujące się przy przejściu dla pieszych, są słabo lub w ogóle nie wyczuwalne pod stopami i ciężkie do wychwycenia przez laskę. Problematyczne są też hałdy śniegu znajdujące się na poboczach lub oddzielające jezdnię od chodnika. Wystarczy, że osoba niewidoma przechodząc na drugą stronę ulicy, nieświadomie wydłuży sobie drogę i pójdzie po przekątnej, to najprawdopodobniej wyląduje w zaspie śnieżnej.

Dodatkowo osoby poruszające się z białą laską zwracają dużą uwagę na to, co słyszą, jak odbija się dźwięk laski stukającej o podłoże. Dostarcza on informacji o tym, czy dana osoba znajduje się w dużej otwartej przestrzeni, czy pod zadaszeniem, na przykład schodów prowadzących do przejścia podziemnego lub pod mostem. Leżący śnieg utrudnia uderzanie laski, takie, którego dźwięk pozwalałby na orientowanie się w otaczającej przestrzeni.

Osoby słabowidzące i niewidome często dążą do jak największej samodzielności oraz niezależności. Uczą się oraz pracują, więc wywiązywanie się z obowiązków zmusza je do przemieszczania się w przestrzeni publicznej bez względu na warunki pogodowe. Przykrywająca wszystko dookoła warstwa śniegu zupełnie zmienia postrzeganie otoczenia przez te osoby.